Inteligentne, gadające buty – czy to potrzebne?

0 54

Współczesny świat znajduje się w ciągłym ruchu. Szybko, szybko, coraz szybciej. Nie zatrzymuj się, nie zwalniaj, nie daj się dogonić innym. Czasem jest ciężko nawet o chwilę wytchnienia. Pogania nas wszystko dookoła. Sami często się na to decydujemy, instalując określone aplikacje lub kupując odpowiedni zegarek. Nie mówię że jest to złe, bo może być dla kogoś świetnym motywatorem, jeśli ta osoba ma problem zebrać się w sobie i działać.

Czy mając te wszystkie urządzenia, mające mierzyć nasze kroki, liczyć kalorie i przypominać o tym, żebyśmy za długo nie siedzieli, może powstać jeszcze coś nowego? Można by powiedzieć, że nie.

Ludzka wyobraźnia jednak granic nie zna. I tak powstały właśnie Digitsole Smartshoes. Pierwsze inteligentne buty świata.

Mają wmontowany system GPS, licznik kroków, system analizujący naszą postawę ciała (w 3D) podczas poruszania się, ogrzewanie, papugę która informuje że jak się nie pospieszysz to się spóźnisz oraz łączą się z telefonem za sprawą Bluetooth.

Wyposażone są także w system monitorowania wkładek. Kiedy więc wkładki się zużyją, dobre ziomki buty przypomną ci żebyś je wymienił na nowe.

Wszystkimi funkcjami tych butów steruje się ze swojego telefonu. Włącznie z dopasowywaniem szerokości, gdyż mamy wpływ na to, jak ciasno but przylega do stopy. No patrz, to zupełnie jak ze sznurowadłami, tyle że te buty nie są w nie wyposażone.

Na jednym ładowaniu (tak, buty ładuje się przez kabel USB) działają 5-8 tygodni. No chyba że nosisz je zimą i ogrzewasz sobie stopy, to maksymalnie do 8 godzin.

Do obsługi tego buta stworzona została specjalna aplikacja.

Wykonane są głównie ze skóry, wyglądem wpasowują się w kategorię butów sportowych.

Według mnie piękne nie są, ale o gustach się nie dyskutuje. Może z resztą nie miały być piękne?

Obejrzyjcie film:

Buty te na chwilę obecną kosztują 199$. W sumie jak popatrzeć na ceny niektórych butów bez takich szmerów-bajerów, to niezbyt wiele.Jak komuś się jednak podobają, może je mieć już w grudniu tego roku. Idealnie w momencie wręczania niekoniecznie komuś potrzebnych prezentów. No ale coś trzeba kupić, a jak się nie pomysłu, to się kupuje cokolwiek. Chyba już w takim razie lepiej takie buty komuś sprezentować, niż wazon czy skarpetki.

Absurd? Moim zdaniem totalny. Nie dość że pogania mnie telefon, zwykły analogowy zegarek na ręce (na który patrzę i wiem jak bardzo jestem spóźniona), to jeszcze buty mają na mnie krzyczeć. Nie dziękuję.

 

Jak ktoś jest zainteresowany, to więcej informacji znajdzie po kliknięciu w logo.

 

Źródło Kickstarter
Może ci się spodobać