Eko, wege i niska cena – w 100% polski produkt.

0 21

Każdy, kto z różnych przyczyn, stosuje dietę wegańską, wie ile trzeba się napocić, żeby uzupełnić dietę w mikro i makro elementy, które zawarte są w produktach pochodzenia zwierzęcego. Wszystko oczywiście do zrobienia, wystarczy trochę chęci i odrobina wiedzy.

Największym wyzwaniem jednak jest bycie weganinem, kiedy jednocześnie aktywnie uprawia sport. W obecnych czasach, kiedy w sklepach jest mnóstwo produktów pochodzenia roślinnego, które zastąpią mięso i nabiał (czyli źródła białka), tak stosowanie odpowiedniej suplementacji to sprawa wysoce problematyczna. Odnoszę się tutaj głównie do izolatu białka serwatkwego.

Jak wskazuje nazwa, wytwarzany jest on z mleka. Które skradając się, niczym krowa na powyższym zdjęciu, dostaje się do naszych jelit i sieje tam spustoszenie. Coraz więcej osób ma nietolerancję laktozy nawet nie zdając sobie z tego sprawy, ponieważ się nie badają. Na szczęście dostępne już są, w ramach alternatywy, izolaty białka sojowego, ryżowego lub konopnego. Jednak żadna z tych roślin nie jest taką, która nadaje się do hodowli w Polsce, w związku z czym koszty takich suplementów są dość wysokie.

Czy istnieje tańszy sposób na białko roślinne, tak aby osoby aktywne fizycznie nie musiały wydawać fortuny, czy też rezygnować z tego rodzaju suplementacji?

Tak, istnieje. Izolat białka rzepakowego – jest to białko produkowane z wytłoczyn oleju rzepakowego. Dostępne będzie na rynku w przeciągu kilku lat, a to wszystko dzięki naszym własnym, prywatnym, łódzkim naukowcom.

Dlaczego jest to tak świetny pomysł i bardzo przemyślane rozwiązanie? Oto kilka powodów:

  • Produkty zwierzęce nie są w stanie zaspokoić ludzkiego zapotrzebowania na białko i energię. Zwyczajnie nie ma wystarczająco terenu na pastwiska dla zwierzyńca i na pola na których rośnie zboże, którym się żywi. Na każdy kilogram wieprzowiny zużywany jest 4kg ziarna, a na kilogram wołowiny – aż 7kg. Produkcja mięsa = marnotrawstwo kalorii.
  • Hodowla zwierząt negatywnie oddziałuje na środowisko. Wiąże się ze zwiększoną emisją gazów cieplarnianych, zanieczyszczeniem wód i degradacją gleby. A ilość antybiotyków stosowanych w przemyśle hodowlanym kilkukrotnie przewyższa zastosowanie terapeutyczne dla populacji ludzkiej.
  • Rzepak jest polską specjalnością, dzięki czemu będziemy zasilać nasz własny budżet.
  • Ponadto, będzie ono bardziej przyswajalne oraz szersza będzie gama jego zastosowań, ponieważ w procesie jego produkcji nie następuje uszkodzenie struktury, jak w przypadku białek sojowych (denaturacja)

Technologię uzyskiwania białka z wytłoczyn opracowuje firma NapiFeryn Biotech. Nie będzie produkować izolatu ani jedzenia. Stworzy technologię którą tłocznie oleju będą mogły wykorzystać na zasadzie licencji. Jest to szansa dla wielu firm na rozszerzenie swojej oferty, gdyż to białko będzie można wykorzystywać jako składnik innych produktów.

Jest to pomysł absolutnie genialny. Pod wszystkimi względami. Ekonomii, ekologii i zdrowia. Wielkie brawa dla łódzkich badaczy, całego zespołu NapiFeryn BioTech, za opracowanie tego rozwiązania. Uprości ono życie wielu ludziom, którzy z powodów zdrowotnych czy ideologicznych, stosują dietę wegańską.

W przyszłości, kiedy białko rzepakowe będzie już produktem dostępnym na rynku, zespół zacznie pracować nad wykorzystaniem innych roślin oleistych, np. słonecznika.

Więcej o tej inicjatywie można dowiedzieć się pod tym adresem:

KLIK

Źródło NapiFeryn Pixabay Dziennik Łódzki
Może ci się spodobać