Zabawka 1, części 6, a zabawy cała masa.

0 23

Współcześnie rynek opływa w nieprzyzwoicie wręcz dużą ilość zabawek. Wybór jest naprawdę ogromny, każda zabawka naładowana jest bajerami, sama właściwie wszystko robi, gada, rusza się lub dokonuje nie wiadomo jakich cudów. Przeładowana jest elektroniką i często jeszcze sterowana aplikacją w smartfonie. Miejsca na samodzielną, kreatywną zabawę dziecka nie ma już prawie wcale.

W dobie elektroniki zapomnieniu uległ fakt, że piękno tkwi w prostocie. Dlatego właśnie Dan Holland i Marissa Louie stworzyli Animoodles – modułowe zabawki, które można łączyć na różne sposoby. Są to zwyczajne, sympatyczne pluszaki, które głos i zdolność ruchu zyskują dzięki dziecku i jego pomysłowości, a nie dzięki oprogramowaniu.

Prawda, że piękne? Mają niesamowicie sympatyczne pyszczki. Jak widać na powyższym zdjęciu, jest 5 zwierzątek:

  • Żaba Miguel
  • Lew Brady
  • Orangutan Randy
  • Leniwiec Hazel
  • Jednorożec Iris

Na pierwszy rzut oka można uznać je za zwykłe zabawki. Jednak jak wspomniałam wcześniej, są one modułowe – czyli można łączyć je dowolnie. Takie klocki lego wśród pluszaków. Działa to na zasadzie umieszczonych wewnątrz maskotki magnesów.

A tak wygląda to realnie:

Nie dość, że taka maskotka zapewnia wyobraźni dziecka duże pole do popisu, to mają one bardzo duże znaczenie terapeutyczne. Jest to doskonały sposób na wprowadzenie dziecka w temat (bardzo przykry, ale może to spotkać każdego) operacji które kończą się amputacją którejś z kończyn. A także protetyki – kiedy naturalna cześć ciała zastępowana jest elementem o odmiennym wyglądzie.

Bedą one jednak dostarczać dużo radości w codziennej, zwykłej sytuacji zabawy. Kiedy dziecko może spróbować odtworzyć to co narysowało lub to, co mu się przyśniło. Mogą być przedmiotem konkursu na stworzenie najdziwniejszego stwora – potwora. Są absolutnie fantastyczne, pod każdym względem. Pomysłu, projektu i jego realizacji. Tak wyglądają twórcy wraz ze swoim produktem:

Widać, że włożyli w to całe swoje serce i zaangażowanie. Wiedzą, jak stworzyć zabawkę, która zapewni dziecku dużo frajdy.Wyglądają oni na tak samo zadowolonych i ucieszonych tymi maskotkami jak ten mały dzieciak:

Na opakowaniu jest także przedstawiona kraina (“Dzika Dżungla”), w której ten zwierzyniec mieszka. Wygląda równie sympatycznie i atrakcyjnie jak te stworki.

Myślę że swoim urokiem podbiją serca wielu dzieci. Ich cena może być uznana za dość wysoką, ponieważ jest porównywalna z niektórymi zabawkami elektronicznymi. Koszt jednego zwierzaczka to ok. 100zł. Jednak ze względu na to, jak ładnie i starannie są wykonane, uważam że warte są swojej ceny. Zwłaszcza ze względu na mnogość możliwości ich wykorzystania. Zestaw dwóch Animoodles jest w tej chwili w cenie 49$.

Więcej o projekcie można dowiedzieć się klikając w logo:

 

Źródło Kickstarter
Może ci się spodobać